Polowanie na jesień.

Coś, co zdecydowanie wyróżnia My School of English na tle innych szkół językowych to autorskie warsztaty pani Agaty. Za każdym razem zaskakujące, niezmiennie edukacyjne, przepełnione pozytywną energią, po prostu magiczne.

Tym razem grupa śmiałków postanowiła upolować jesień. Wyedukowani w temacie chyba najmniej lubianej pory roku, mali zdobywcy, pod opieką pani Agaty i pani Gosi, wyruszyli na poszukiwanie skarbów. Pogoda na szczęście sprzyjała wędrowcom, humory więc dopisywały.  Znalezione liście, szyszki i żołędzie przywleczone zostały do My School of English, a następnie wykorzystane w projekcie plastycznym.

Dzień Drzwi Otwartych!

Już w najbliższą sobotę, 29 września zapraszamy na Dzień Drzwi Otwartych! W godzinach 14-18 można do nas wpaść, obejrzeć My School of English od środka i na spokojnie porozmawiać przy kawie lub herbacie.

Jeżeli nadal poszukujesz szkoły marzeń, zajrzyj do nas! Być może to my spełnimy Twoje oczekiwania.

Serdecznie zapraszamy!

Blaski i cienie zawodu lektorki języka angielskiego :)

Miejska Biblioteka Publiczna w Bytomiu zaprosiła mnie tej wiosny na  spotkanie z dwiema trzecimi klasami okolicznych szkół, celem opowiedzenia, na czym polega mój zawód, jakie wypada mieć predyspozycje oraz wykształcenie. Zastanawiając się nad tym, co chciałabym przekazać moim słuchaczom przygotowałam torbę pełną rekwizytów, bez których nie wyobrażam sobie swojej pracy. Nie chciałam wygłaszać nudnego monologu, ciekawa byłam raczej, co tak młodzi ludzie wiedzą na temat pracy nauczyciela (obserwują nas przecież na codzień), i jak się okazało mają całkiem spore pojęcie o niuansach naszej profesji.

Swoją opowieść zaczęłam od wydobycia z mojej tajemniczej torby płyty the Beatles i skakanki oraz pytania: Jak myślicie, co te dwie rzeczy robią w mojej torbie? Odpowiedzi, choć nietrafione, były nad podziw interesujące… „Bo lubi sobie pani poskakać na lekcji” przebiło wszelkie spekulacje. Prawda jest taka, że jako mała dziewczynka zakochałam się w muzyce The Beatles, stawałam przed lustrem z mikrofonem- skakanką w ręku i najwierniej, jak umiałam (nie znałam ani słowa po angielsku) śpiewałam ich największe hity.

Poniżej link do pełnej relacji z naszego spotkania:

https://mbpbytom.blogspot.com/2018/04/chciabym-zostac.html

 

Konkurs Talentów w My School of English!

Klub Gier Planszowych w My School of English.

Klub Gier Planszowych, tegoroczna inicjatywa My School of English, okazał się strzałem w dziesiątkę. Nasi kursanci uwielbiają planszówki! O tak, brzmi to niewiarygodnie, ale współczesne dzieciaki, tak bardzo na codzień  zaaferowane światem wirtualnym, bezmyślnie podawanym im na tacy, potrafią i chcą bawić się jak ich rodzice niegdyś. My school of English z największą przyjemnością stwarza im środowisko przyjazne rozwojowi wyobraźni i umiejętności.

Sobotnie spotkania Klubu Gier Planszowych są nieodpłatne dla naszych kursantów.

Halloween Party.

Wiedźma Agata po raz kolejny nawiedziła My school of English i zaprowadziła swoje porządki. Z pomocą dwóch złaknionych krwi zombiaków zaaneksowała jedną z naszych sal na przerażający nawiedzony dom. Nasi mali goście, żądni makabrycznych wrażeń, byli pod ogromnym wrażeniem atrakcji, jakie im zgotowano. Było naprawdę upiornie!

Czytaj dalej Halloween Party.

Nowość! Klub gier planszowych.

Jest to propozycja przede wszystkim dla dzieci, ale i dorosłych. My school of English nawiązała współpracę z wydawnictwem Granna, którego przepięknie wykonane, mądre gry cenimy od dawna. W dobie totalnej cyfryzacji namawiamy do powrotu do żródeł. Pokażmy dzieciom jak bardzo wciągające i pouczające są planszówki, jak świetnie można się przy nich bawić i to w gronie kolegów. Językiem obowiązującym na naszych spotkaniach będzie oczywiście angielski, w taki oto sprytny sposób przemycimy trochę słówek i wyrażeń do zaaferowanych głów naszych małych bądź dużych graczy. Zapraszamy dzieci z rodzicami, nasza kolekcja gier zadowoli niejednego konesera.

„The Day the Crayons Quit” by Drew Daywalt.

 

„One day in class, Duncan went to take out his crayons and found a stack of letters with his name on them.”

Tak zaczyna się zadziwiająca historia kilku sfrustrowanych kredek, które niezadowolone z tego, jak Duncan je traktuje, postanowiły mu o tym napisać. Czerwona kredka poskarżyła się na przepracowanie i brak urlopu nawet w święta (Mikołaje, walentynkowe serca). Z kolei biała kredka nie umiała sobie poradzić z uczuciem pustki, jakiego doświadczała kolorując pustą przestrzeń, ewentualnie śnieg. Żółta z pomarańczową kłóciły się, która z nich jest tym najprawdziwszym kolorem słońca… itp, itd.

Jak mały Duncan poradził sobie z pratensjami kredek? Zachęcam do lektury. Książeczka śmieszna, mądra i bardzo przydatna w nauce języka angielskiego. Jedna z pozycji biblioteczki My school of English 🙂 absolutny hit czytelniczy wśród naszych uczniów.